Biegać można o każdej porze dnia, kiedy nam pasuje. Wybierzmy taką porę, która będzie dla nas najodpowiedniejsza, zarówno pod względem osobistym, jak i zawodowym. Mając jednak pełną swobodę w doborze pory dnia, warto zapoznać się z korzyściami, jakie dana pora daje.
Poranne bieganie uczy przede wszystkim samodyscypliny, bo trzeba się zmobilizować do wczesnego wstawania. Uwalniając z samego rana endorfiny, sprawimy, że cały dzień jest radośniejszy, a w nas kipi wulkan energii. Mamy chęć do sprostania trudom pracy, życia codziennego i nie tylko nie boimy się wyzwań, ale wręcz oczekujemy ich, czując w sobie dużą moc. Po porannym bieganiu nasz mózg lepiej pracuje, łatwiej zapamiętuje i zwiększa zdolność kojarzenia faktów. Jest to szczególnie przydatne dla osób uczących się lub pracujących umysłowo. Bieganie o świcie wzmacnia ponadto odporność organizmu, dzięki czemu mniej się przeziębiamy i mniej chorujemy.
Bieganie wieczorem z kolei pomaga uspokoić umysł po dniu pełnym zajęć i obowiązków, a zmęczenie, które pojawia się po biegu, ułatwia zasypianie. Nie należy jednak biegać tuż przed pójściem spać, ponieważ w dwie, trzy godziny po bieganiu organizm jest jeszcze pobudzony, a ponadto pojawia się głód, który trzeba zaspokoić, a niedobrze jeść tuż przed spaniem.
Poza odpowiednią porą ważne w bieganiu jest także miejsce, gdzie biegamy. Co prawda, biegać można wszędzie, ale jest znaczna różnica w bieganiu godzinę po lesie, na stadionie czy na bieżni mechanicznej. Najlepsze efekty i doznania daje bieganie po trasach leśnych lub parkowych, najtrudniej zaś pod względem psychicznym biega się po stadionie, kiedy biegnąc dookoła po raz któryś z kolei, mijamy te same miejsca i szczegóły. Nie jest to zbyt przyjemne doznanie.
Polecane e-booki:
Zapoznaj się z innymi artykułami. Przejdź do zakładki Spis artykułów.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz