Polecane e-booki:

Polecane książki (Kliknij w okładkę, aby przeczytać opis):

darmowe e-booki    darmowe e-booki    darmowe e-booki    darmowe e-booki    darmowe e-booki    darmowe e-booki         
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomoc Pana Boga. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomoc Pana Boga. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 6 kwietnia 2015

Jak skorzystać z pomocy Pana Boga cz 3

Nie ograniczajmy swego działania względem Boga tylko do korzystania z Jego pomocy. Niech to będzie tylko pierwszy etap. Razem z odmienianiem siebie samego, zadbajmy także o swój rozwój duchowy i wiarę. Jest to najszybszy i najskuteczniejszy sposób na odmienienie swojego życia i uzyskanie trwałego szczęścia i radości w nim. 


    Na koniec jeszcze jedna uwaga. W zależności od „warunków startowych” czas między wygłoszeniem swojej deklaracji a uzyskaniem pomocy Boga, może być długi, dochodzący nawet do kilku miesięcy. Spowodowane jest to różnymi czynnikami, z których najważniejsze to nasze zaangażowanie i realne działanie, oraz boski plan względem nas. Kiedy Pan Bóg uzna, że zasłużyliśmy już na Jego pomoc, pomoże nam. Do tego czasu powinniśmy robić wszystko, co w naszej mocy, aby zmienić siebie i swoje życie we własnym zakresie. Nie niecierpliwmy się ani nie zniechęcajmy. Pamiętajmy, że przez długi czas lekceważyliśmy Boga i mocno Go ranili swoim nieodpowiednim zachowaniem. Ja, na przykład, z początku czułem się tak brudny, że nawet nie śmiałem pomyśleć o tym, aby w modlitwie stanąć przed Bogiem, a co dopiero prosić Go o cokolwiek. Uznałem więc za właściwe, chociaż z grubsza oczyszczenie się z tego brudu, poprzez częściową zmianę siebie i swojego życia, a dopiero wtedy miałem nadzieję, że Bóg dostrzeże moje starania i pociągnie mnie ku sobie. Tak też stało się po pół roku, odkąd zacząłem walczyć o swoje życie. Nie odbyło się to jednak w jednej chwili. Był to proces rozłożony w czasie, podczas którego ta bliskość z Bogiem wzrastała i wzrasta zresztą do tej pory, choć już na innym poziomie.

     Bez wątpienia ci, którzy zdecydują się rzucić w ramiona Boga i przywrzeć do Niego całym swym jestestwem, nie będą tego żałowali. Warunek jednak jest taki, aby cały czas doskonalić się i chcieć zbliżać się do Niego jeszcze bardziej. Doświadczą wtedy łask duchowych, których próżno szukać w zmysłowym, ziemskim świecie.



    Zapoznaj się z innymi artykułami. Przejdź do zakładki Spis artykułów.




czwartek, 2 kwietnia 2015

Jak skorzystać z pomocy Pana Boga cz 2

Zmieniając swoje życie, podejdźmy do tego poważnie i zadbajmy o jego pełną zmianę. Nawet jeżeli w tej chwili nie odczuwamy w sobie wiary lub nie wierzymy w Boga, otwórzmy się na Niego, ufając tym, którzy Boga już znaleźli. Skoro im się udało, to i nam się uda. Istotną informacją tutaj jest fakt, że to my musimy zrobić pierwszy krok. Bóg jest przy nas, ale czeka na nasze zaproszenie, na naszą wolę i zgodę. Musimy zatem, poprzez swoją wolę zwrócić się do Boga w modlitwie, a jeszcze lepiej swoimi słowami, że pragniemy wrócić do Niego, ale nie wiemy jak. Prosimy Go zatem o łaskę i miłosierdzie oraz o pomoc w odmienianiu swojego życia. Nie należy się ograniczać tylko do jednego razu. W miarę potrzeby, w kolejnym czasie powtarzajmy naszą deklarację i prośby o pomoc.


    Poza samym zaproszeniem, aby odzyskać Boga, należy od razu podjąć kolejne działania. Najważniejsze z nich to:
  • Ufność w Miłosierdzie Boże, że nas wysłuchał i przyjął z powrotem do siebie,
  • Zwracanie się w ciągu dnia myślami do Boga, aby pomógł nam w naszych działaniach zmiany życia,
  • Modlitwy do Boga, minimum dwa razy dziennie: na rozpoczęcie dnia i jego zakończenie. Standardowa modlitwa to „Ojcze nasz”,
  • Chęć zbliżania się do Boga coraz bardziej,
  • Realne działania zmierzające do poprawy swojego życia i odmienienia swojej natury,
  • Dziękowanie Bogu za okazaną łaskę i pomoc,
  • Poznawanie bożych praw i zaleceń w Piśmie Świętym, jak mamy żyć i postępować.

Korzystając z pomocy Boga oraz stosując techniki opisane w poprzednich rozdziałach, szczególnie medytację, a także poświęcając część swojego czasu na zastanawianie się nad sobą, swoim życiem, będziemy co rusz doświadczać różnego rodzaju myśli i natchnień, co dalej mamy robić. Potrzebne będzie do tego wyciszenie się i skupienie, ponieważ „głos boży” jest bardzo cichy i łatwo go zagłuszyć przez sprawy tego świata.

     Nie należy prosić Boga o pomoc, a następnie usiąść i czekać na nią. Bóg szczególnie chętnie pomaga tym, którzy sami sobie pomagają. Wtedy najchętniej wspiera ich i prowadzi. Jak już wspominałem, zazwyczaj Bóg pomaga zrobić tylko jeden krok do przodu. Należy więc przygotować się na tego typu kroczenie w swoim samorozwoju i dosyć często dziękując Bogu za okazaną pomoc, prosić o kolejną. Jeżeli zakończymy jakiś etap i nie wiemy, co jeszcze moglibyśmy zrobić, jaką drogą pójść, prośmy Pana Boga o pomoc, o wskazówki. W moim przypadku nigdy mi nie odmawiał i najpóźniej po kilku dniach miałem już wytyczony kolejny cel, zadanie do zrealizowania.

                                Ciąg dalszy artykułu -->>


Polecane e-booki:


    Zapoznaj się z innymi artykułami. Przejdź do zakładki Spis artykułów.



wtorek, 24 marca 2015

Jak skorzystać z pomocy Pana Boga cz 1

Bez względu na to, czy jesteśmy osobą wierzącą, czy nie, nie zmienia to faktu, że jesteśmy dzieckiem bożym. Bóg chce, abyśmy zmienili się na lepsze, abyśmy odmienili swoje życie, dlatego w Jego osobie mamy naturalnego sprzymierzeńca. Nie dajmy się wciągnąć w intelektualną polemikę, że Boga nie ma. Tak mówią ci, którzy Go w swoim życiu nie doświadczyli. Nie oznacza to jednak, że Boga nie ma. Za dużo ludzi doświadczyło Jego pomocy i łaski, aby zanegować Jego istnienie i moc sprawczą. Nie dajmy się także obezwładnić myśleniu, że za bardzo oddaliliśmy się od Boga lub za bardzo nagrzeszyli, aby teraz zechciał nam pomóc. Nic bardziej mylnego. W objawieniach świętej Faustyny mówi przecież o tym bardzo otwarcie, że otwiera swoje Miłosierdzie dla wszystkich, nawet dla największych grzeszników, a im większy grzesznik, tym większe ma prawo do skorzystania z tego miłosierdzia (!). W objawieniu danym z kolei mistyczce Eugenii Ravasio mówi:

     Gdybyście nazwali Mnie Ojcem i dalibyście Mi świadectwo waszej miłości, czyż moglibyście znaleźć we Mnie serce tak zatwardziałe i tak nieczułe, że pozwoliłoby wam zginąć? Nie, nie! Nie wierzcie w to! Jestem najlepszym z ojców! Znam słabość Moich stworzeń! Przyjdźcie do Mnie, przyjdźcie z ufnością i miłością, a Ja po waszej skrusze przebaczę wam! Nawet gdyby wasze grzechy były tak odrażające jak bagno, wasza ufność i wasza miłość pozwoli Mi o nich zapomnieć do tego stopnia, że nie zostaniecie osądzeni! Jestem sprawiedliwy, to prawda, ale Miłość odpłaca za wszystko!


    Nigdy nie jest za późno na powrót do Boga, a chęć zmiany swojego życia jest idealnym momentem, aby odzyskać Jego łaskę i swoją wiarę. Tak samo dla ludzi wierzących jest to dobry moment, aby „nawrócić się” do Boga. Dlaczego? Ano dlatego, że skoro osoba wierząca ma problemy ze sobą, swoim życiem i chce je zmienić, znaczy to, że jej dotychczasowa wiara była martwa. Gdyby postępowała w pełni tak, jak Bóg tego oczekuje i miałaby żywą wiarę, nie musiałaby odmieniać swojego życia, nie wywoływałoby ono w niej psychicznego dyskomfortu.

     Pomimo naszej obojętności i zatwardziałości, Bóg cały czas jest przy nas. Nie udziela nam jednak tak dużego wsparcia, jak mógłby, a wręcz często zsyła na nas różne przeciwności i nieszczęścia, abyśmy się ocknęli i opamiętali. Po czym poznać (już z daleka), że człowiek jest blisko Boga? Po tym, że bije od niego święty spokój i radość, tak wielka, że wydaje się nam, że cała jego twarz jaśnieje. Ludzie pozbawieni Boga, uwikłani w zło tego świata, przesyceni są złością, agresją i nienawiścią. Bez problemu ich odróżnimy już z samego wyglądu.

     Pomimo tego, że Bóg zawsze przy nas jest i widzi, jak bardzo potrzebujemy pomocy, nie zawsze nam pomaga. Owszem, nie skąpi swej miłości nawet tym, którzy Go lekceważą, choć często ludzie tacy nawet nie zauważają interwencji Boga w ich życiu, lub zrzucają ją na zbieg okoliczności.

     Nie wystarczy wyrazić swoją wolę, ani nawet pomodlić się do Boga o pomoc. Nie dopuszczalne jest także proponowanie jakiś układów w stylu: „Jeżeli mi pomożesz, to zacznę chodzić do kościoła”. Nasze intencje powinny być zawsze czyste i szczere. Niewdzięcznym jest człowiek, który skorzystał z pomocy Boga, a następnie na powrót odwrócił się od Niego. Często też potem taki człowiek odpokutuje za to, aby poznał, co to znaczy utracić łaskę Boga.

                                       Ciąg dalszy artykułu -->>

Polecane e-booki:


    Zapoznaj się z innymi artykułami. Przejdź do zakładki Spis artykułów.



środa, 22 października 2014

Dlaczego Pan Bóg przestał mi pomagać cz 2

2. Niewłaściwa postawa duchowa

    Wcale nie musimy w danej chwili zawinić poprzez niewłaściwe zachowanie, aby Pan Bóg wstrzymał dla nas łaskę. Równie dobrze może nie spodobać się Mu nasza postawa duchowa. Nie jest to już tak proste do rozpoznania, jak w pierwszym przypadku, ale przy głębszym spojrzeniu w siebie możemy bez problemu dojść do źródła problemu. Do najczęstszych przyczyn należą:

- Roszczeniowość


    Jeżeli ktoś chce tylko brać i nic nie dawać w zamian, to nie jest to właściwa postawa. Oczekując od Boga wsparcia i łaski, sami także musimy coś od siebie dać. Najlepsze, co człowiek może w zamian dać Bogu to miłość, uwaga i dobre zachowanie.

- Niewdzięczność


    Jeżeli w relacjach międzyludzkich dobrym zwyczajem jest dziękowanie komuś za okazaną pomoc, o ile bardziej należałoby podziękować Bogu za spełnienie naszej prośby, czy okazaną łaskę. Wielu osobom nie przyjdzie nawet do głowy, że należy Panu Bogu podziękować. Postawa taka świadczy o niskim poziomie rozwoju duchowego.

- Wymuszanie swojej woli


    Niektórzy ludzie są zbyt ociemniali przez swoje żądze czy pragnienia i w swoich prośbach kierowanych do Boga zachowują się jak rozkapryszone, natrętne dzieci. Przestali reagować na rzeczywistość i cali zamknęli się w swoim żądaniu: Oni chcą i koniec. Będą tak jęczeć i nagabywać licząc na spełnienie ich woli. Typowym przykładem takiej błędnej postawy jest prośba: „Daj mi wygrać w totolotka”.

    Jeżeli nasze usilne prośby nie są zgodne z wolą Boga lub Jego planem względem nas, to wtedy Pan Bóg może się „zdenerwować”. Poprzez wstrzymanie swej łaski pokazuje, że nie podoba Mu się nasza prośba.


3. Test wiary


    Test wiary, jakiemu Pan Bóg nas poddaje występuje najrzadziej z tych trzech, jakie przedstawiliśmy. Poprzez wstrzymanie swej łaski Pan Bóg sprawdza jak w tej sytuacji zachowa się człowiek. Czy nadal będzie Go kochał i wielbił? To żadna dla nas chwała, kiedy wychwalamy Boga wtedy, kiedy nam się w życiu powodzi. Prawdziwą miłość i wiarę możemy okazać dopiero wtedy, gdy nie będziemy korzystać z łaskawości Boga, kiedy w cierpieniu i przeciwnościach losu nie zapomnimy o Bogu, a nasza miłość do Niego nie zmniejszy się.

    Jeżeli w poprzednim okresie Bóg szczególnie mocno obsypywał nas łaskami i spełniał zaraz każdą prośbę, a teraz milczy jak zaklęty, nie reagując na nasze wołania w żaden sposób, możemy być pewni, że właśnie przechodzimy przez taki test wiary. Występuje on zawsze na początku drogi duchowej (chrześcijańskiej) i naszego zbliżania się do Pana Boga.

    Pan Bóg obsypuje w nadmiarze takiego człowieka po to, aby ten „zakosztował” Boga. Gdy już rozsmakuje się w Bogu, musi człowiek zacząć doskonalić się i rozwijać duchowo, bo w tym stanie, w jakim jest nie przedstawia dużej wartości. Stąd też ten egzamin z wiary. Jeżeli człowiek przejdzie go pomyślnie, będzie mógł rozpocząć się kolejny duchowy etap.

    Aby nie pozostawiać Czytelnika w niedomówieniu, na zakończenie podajemy właściwe rozwiązanie powyższego testu wiary: Należy zaprzestać dążyć do tych łask, które były naszym udziałem, bo ten czas już nie wróci. Całą uwagę należy skupić na Panu Bogu, jako najważniejszym naszym celu. Musimy zrozumieć nasze dotychczasowe łakomstwo duchowe i zrozumieć, że były one dla nas ważniejsze niż sam Bóg. Puki tego nie zrozumiemy, nie przejdziemy do następnego etapu.

Polecane e-booki:


    Zapoznaj się z innymi artykułami. Przejdź do zakładki Spis artykułów.





poniedziałek, 20 października 2014

Dlaczego Pan Bóg przestał mi pomagać cz 1

W życiu naszym przeżywamy różne okresy, czasem nam się powodzi, to znów wszystko zaczyna się sypać... Zadajemy sobie wtedy pytanie: „Dlaczego tak musi być?”. Osoby wierzące próbują zrozumieć swoją sytuację w odniesieniu do Pana Boga: Czy Bóg się na nich gniewa? Jeżeli tak, to za co? Osoby niezbyt mocno ugruntowane w wierze mogą czuć się rozczarowane lub oszukane. Uczucia te wzmagają się jeszcze, gdy przyzwyczailiśmy się do tej pory używać łaski Bożej w sposób nieskrępowany, kiedy hojnie wspomagał nas i wspierał w każdej sytuacji życiowej. W którymś momencie nagle kończy się szczodrość Boga, a my zachodzimy w głowę, co się stało? Czy to nasza wina? Co my takiego zrobili, że Bóg wstrzymał swoją łaskę?

     Znalezienie właściwej odpowiedzi jest dosyć proste pod warunkiem, że posiadamy rozbudowaną samoświadomość i doświadczenie w drodze duchowej. Istnieją trzy główne powody zmiany łaskawości Boga względem nas. Są one następujące:
  • złe zachowanie lub trwanie w grzechu,
  • niewłaściwa postawa duchowa,
  • test wiary.

    Scharakteryzujmy sobie teraz poszczególne powody:

1. Złe zachowanie lub trwanie w grzechu


    Jak łatwo się domyślić, jest to najczęstszy powód, jakiego możemy się zazwyczaj spodziewać. Nasze złe zachowanie i trwanie w grzechu odpycha od nas Pana Boga, w związku z czym, nie angażuje się w nasze życie tak, jakby chciał. Swoją postawą pokazujemy, że nie kochamy Go i nie zależy nam na zbliżaniu się do Niego. Gdyby nam zależało, zadbalibyśmy o swoją bezgrzeszność. Warto się zawsze zastanowić nad sobą, swoim zachowaniem, czy przypadkiem nie mamy niczego na sumieniu. Dosyć często zachowujemy się niewłaściwie w sposób zupełnie nieuświadomiony. Dopiero później, po przeanalizowaniu i zastanowieniu się stwierdzamy, że jednak nie było to właściwe zachowanie.

    Dobrym zwyczajem jest przeprowadzać sobie taką analizę codziennie, na zakończenie dnia. Wystarczy dosłownie kilka minut... Zastanówmy się, czy wszystko zrobiliśmy dzisiaj jak należy, czy w naszym zachowaniu nie było żadnego błędu, żadnego uchybienia. Jeżeli było, wyciągnijmy z tego naukę na przyszłość , zastanówmy się na spokojnie, jak powinno wyglądać nasze właściwe zachowanie. Następnym razem będziemy już uważać w podobnej sytuacji i zachowamy się właściwie.

    Rozwój duchowy niejako wymusza na nas praktykę przedstawioną powyżej, dlatego też nie czekajmy na Pana Boga, aż straci cierpliwość i upomni nas poprzez zesłanie niepowodzeń, czy wstrzymanie łaski, ale badajmy się i zastanawiajmy, co jeszcze moglibyśmy zrobić, aby się poprawić lub zbliżyć do Pana Boga.

                                          Ciąg dalszy artykułu -->>

Polecane e-booki:


    Zapoznaj się z innymi artykułami. Przejdź do zakładki Spis artykułów.





Polecane e-booki:

e-booki   e-booki   e-booki   e-booki