Polecane e-booki:

Polecane książki (Kliknij w okładkę, aby przeczytać opis):

darmowe e-booki    darmowe e-booki    darmowe e-booki    darmowe e-booki    darmowe e-booki    darmowe e-booki         

wtorek, 11 listopada 2014

Jak walczyć z awersją do ludzi

Jak zmienić swoje życie - cd

Awersja do ludzi


    Nie lubisz kontaktów z ludźmi? Nie lubisz z nimi rozmawiać, patrzeć na nich? Nie zmuszaj się. Co prawda jest to oznaka zachowania aspołecznego, ale jeżeli będziesz się zmuszał, to i tak niewiele dobrego z tego wyjdzie. Bez względu na to skąd ta niechęć wypływa zaakceptuj to, jako część twojej obecnej natury. Jeżeli jesteś typem samotnika i dobrze się czujesz w swoim towarzystwie, nie potrzebujesz bliskich kontaktów z ludźmi, zaakceptuj to. Nie dręcz się z tego powodu, że nie jesteś taki, jak inni. Masz prawo do swojej inności. Być może za jakiś czas, jak bardziej rozwiniesz się duchowo, coś się w tym względzie zmieni. W tej chwili jednak niech nie zajmuje to twojej uwagi.

    Jeżeli twoja niechęć do ludzi ma podłoże psychiczne i wynika ze złych doświadczeń życiowych, także pozostaw ten problem na później. Niech cię on nie dręczy. Unikaj spotkania z ludźmi, jeżeli sytuacje te źle na ciebie wpływają. Nie potrzebujesz w tej chwili aktywnych ognisk zapalnych dla twojej psychiki, przeciwnie wręcz, musisz ograniczyć ich ilość do minimum, aby nie bombardowały cię negatywnymi odczuciami. Nie przejmuj się swoją aspołecznością. Kiedy zaczniesz rozwijać się emocjonalnie i duchowo zmiana zacznie zachodzić samoistnie, bez specjalnego zaangażowania z twojej strony. Twój stan bowiem jest reakcją wtórną innych problemów.

    Kiedy zaczniesz zmieniać swoje życie, usuniesz źródła problemów, to znikną także negatywne reakcje, jakie wywoływały. Uzbrój się więc w cierpliwość i pozwól sobie na izolację od ludzi. Pamiętaj, że zawsze był to dobry sposób dla tych, którzy chcieli bardziej zaangażować się w swój rozwój. Niektórzy pustelnicy pozostawali na całkowitym odludziu przecież wiele długich lat, zanim nie wracali odmienieni do społeczeństwa. Bądź więc takim współczesnym pustelnikiem, jeżeli czujesz się przez to lepiej. Ograniczy to twoje negatywne emocje i pozwoli bardziej skupić się na rozwiązywaniu swoich problemów.





Polecane e-booki:


    Zapoznaj się z innymi artykułami. Przejdź do zakładki Spis artykułów.



piątek, 7 listopada 2014

Oczyść swoje życie z negatywnych sytuacji cz 2

Jeżeli tylko jesteśmy w stanie, powinniśmy zostać na razie w tej pracy, w jakiej jesteśmy. Musimy przecież z czegoś żyć. Chodzi o to, aby rozpoznać problem i go naprawić. Nie zawsze trzeba się zwalniać. Czasami wystarczy tylko porozmawiać ze źródłem naszych problemów, jeżeli jest to człowiek. W niektórych przypadkach wystarczy rozmowa z majstrem lub kierownikiem, aby skierował nas na inną zmianę lub na inne stanowisko. Dopiero po wyczerpaniu wszystkich możliwości, jeżeli nic już nie pomaga, pomyślmy o zmianie pracy. Nie róbmy jednak tego nie przemyślanie. Nie sztuka zwolnić się. To każdy głupi potrafi. Sztuka znaleźć pracę, zwłaszcza lepszą od poprzedniej. Miejmy więc w postanowieniu, że chcemy zmienić pracę, ale nie róbmy tego do czasu, puki nie znajdziemy sobie innej.

    Kiedy znajdziemy ofertę pracy, która nas zainteresuje, dobrze jest przed ubieganiem się o nią lub w trakcie ubiegania się, przeprowadzić coś w rodzaju wywiadu środowiskowego. Powinny nas zainteresować następujące kwestie:
  • Jak się tam pracuje: dobrze, średnio, czy źle,
  • Ile godzin dziennie trzeba pracować: 8, 12, a może więcej?
  • Czy sobota i niedziela to dni wolne, czy trzeba przyjść do pracy,
  • Jaka jest atmosfera wśród pracowników,
  • Czy kierownictwo zakładu, zwłaszcza nasi przyszli przełożeni są „normalnymi” ludźmi, czy szanują swoich podwładnych,
  • Czy zawierana umowa będzie umową o pracę, czy umową-zlecenie, bez płaconego ZUS-u,
  • Jakich zarobków możemy się spodziewać,
  • Czy firma wypłaca wynagrodzenia w terminie, czy zdarza się jej zalegać z płatnościami.

    Odpowiedzi na powyższe pytania uzyskamy od ludzi, od znajomych, rodziny, sąsiadów, którzy tam pracują lub znają kogoś, kto tam pracował lub nadal pracuje. Wystarczy tylko popytać, jeżeli nie osobiście (bo np. nie lubimy rozmawiać z ludźmi lub odepchnęliśmy od siebie innych), to przez kogoś, z kim utrzymujemy jakąś znajomość i zrobiłby to dla nas. Na część z tych pytań uzyskamy odpowiedź bezpośrednio u przyszłego pracodawcy. Jeżeli warunki nie będą nam odpowiadać i nie chcemy, zmieniając pracę, trafić z deszczu pod rynnę, odpuśćmy sobie taką ofertę. Będą jeszcze inne. Nawet jeżeli przeszliśmy już rozmowę kwalifikacyjną możemy się wycofać. Nikt nas przecież nie zmusi do pracowania w firmie, która nam nie odpowiada.

    Tak się przyjęło, że to pracodawca wybiera sobie pracowników, którzy w jego firmie będą pracować. Stąd konieczność zgłaszania swoich aplikacji, CV, przechodzenia przez rozmowy kwalifikacyjne itd. Ludzie godzą się na to z uwagi na duże bezrobocie i biorą co jest. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie aby nie tylko pracodawca wybierał dla siebie odpowiednich ludzi. Ubiegający się o pracę także mogą wybierać dla siebie odpowiedniego pracodawcę. Zazwyczaj tego się nie robi, ponieważ ludzie są zbyt stłamszeni przez życie, przez państwo i raczej będą się cieszyć (choć z czasem z wielkim bólem), że w ogóle mają pracę.

    Jeżeli stać nas na to, nie tylko mentalnie, ale także finansowo, możemy z pracodawcą postępować podobnie jak on to robi z kandydatami. Nie musimy wtedy przychodzić do niego na kolanach i całować po rękach za to, że dał nam pracę. Możemy spotkać się z nim jak równy z równym. Jeżeli dogadamy się i będziemy chcieli ze sobą współpracować to dobrze. Jeżeli nie, to nie. Świat się nie zawali. Taką pozycję możemy sobie zbudować tylko wtedy, kiedy mamy odłożonych dość pieniędzy na życie, aby pozostać dłuższy czas bez pracy, a mimo to dyktować warunki. Aby pomóc sobie zdobyć taką pozycję skorzystajmy z rozdziału pt. System zabezpieczenia finansowego.

             
Polecane e-booki:


    Zapoznaj się z innymi artykułami. Przejdź do zakładki Spis artykułów.

wtorek, 4 listopada 2014

Oczyść swoje życie z negatywnych sytuacji cz 1

Jak zmienić swoje życie - cd

Jak często sprzątamy w swoim mieszkaniu? Zazwyczaj na tyle często, aby nie widzieć na meblach kurzu. Gdybyśmy nie sprzątali nasze gniazdko szybko zamieniłoby się w chlew. Podobnie jest z naszym komputerem. Jeżeli nie będziemy systemu co jakiś czas oczyszczać i optymalizować, zacznie on coraz bardziej spowalniać, aż w końcu praca na nim stanie się nie do zniesienia. Jak widzimy, czystość i porządek potrzebne są wszędzie. Odnosi się to także do naszego życia. Krocząc nim zbieramy po drodze różne rzeczy. Nie mówimy tutaj o rzeczach materialnych. Mamy na myśli różnego rodzaju sytuacje, doświadczenia, przeżycia, znajomości, zachowania, przyzwyczajenia itd. Chcąc brać większy (aktywny) udział w kształtowaniu naszego życia powinniśmy co jakiś czas robić w nim porządek, podobnie jak w domu.

    Nie wszystkie rzeczy są nam potrzebne. Niektóre z nich są wręcz szkodliwe dla naszego szczęścia. Należy je zatem „wyrzucić”. Trudno budować swoje szczęście, kiedy w naszym życiu są dywersanci w postaci działających na nas negatywnych sytuacji. Musimy się ich pozbyć. Najpierw musimy przyjrzeć się naszemu życiu i otoczeniu... Ponieważ analizę siebie i swojego życia mamy już za sobą, nie powinno to nastręczać nam większych problemów. W tej chwili szukamy takich sytuacji w naszym życiu, które źle na nas wpływają, które w jakiś sposób sprawiają, że czujemy się źle i nieszczęśliwie. Możliwości wbrew pozorom nie ma dużo. Przedstawimy je kolejno, razem ze sposobami ich oczyszczenia.

1. Zła praca


    Jest to jeden z klasyków. Duża część ludzi narzeka na swoją pracę. Jedni czują się w niej trochę lepiej, inni wręcz nie mogą jej znieść. Narzekamy na małe zarobki, wyzysk, brak szacunku względem nas ze strony kierownictwa, dokuczanie ze strony współpracowników i wiele innych powodów. Cokolwiek by to nie było, wywołuje w nas szereg negatywnych uczuć i emocji. Niszczą nas one każdego dnia, zabierają bardzo dużą część radości z naszego życia. Jest to sytuacja tak oczywista, że nie potrzebujemy nawet długo się nad tym zastanawiać.

    Chcąc poprawić swoje życie, poziom szczęścia jakie odczuwamy, dobrze było by więc gdybyśmy takiego zgnitka wyrzucili ze swojego życia. Należy sobie uzmysłowić, że przecież z zakładem pracy nie braliśmy ślubu. W każdej chwili możemy się przecież rozstać. Jedną z cech człowieka, która może sprawiać po pewnym czasie problemy to właśnie przywiązanie. Zbyt łatwo przywiązujemy się do kogoś lub czegoś. Uważamy, że tak musi być. Choć zdajemy sobie sprawę z tego, że możemy to w każdej chwili zakończyć, jednak jakoś brakuje nam ikry, aby pozbyć się tego balastu. Trudno jednak oczekiwać, aby coś samo zmieniło się na lepsze. Oczywiście zwalnianie się z pracy natychmiastowo byłoby bardzo nierozsądne, aczkolwiek w niektórych przypadkach, zwłaszcza mając odłożone jakieś oszczędności, możemy to zrobić, jeżeli uznamy, że tak będzie najlepiej. Praca jest bardzo ważna, ale nie najważniejsza. Najważniejsze jest to, abyśmy w tym życiu nie czuli się jak na zesłaniu. Prędzej, czy później znajdziemy w końcu inną pracę. Czy lepszą? Nie wiadomo. Czas pokaże.



Polecane e-booki:


    Zapoznaj się z innymi artykułami. Przejdź do zakładki Spis artykułów.



piątek, 31 października 2014

Jak zmienić swoje życie- pierwsze działania

Jak zmienić swoje życie -cd

Zanim rozwiniemy pełną moc w swoich działaniach zmiany życia, warto na początek zacząć od czegoś łatwego, nie wymagającego od nas dużej energii, ani siły. Z początku trudno nam będzie zrobić cokolwiek. Depresja i zniechęcenie będą nas trzymały tak mocno, że uczynienie czegokolwiek wydawać się będzie ponad nasze siły. To jest jeden z najtrudniejszych dla nas okresów. Później już jakoś idzie. Energia życiowa, która zacznie być uwalniana, zasili nas do dalszych działań. Będzie jej na tyle dużo, że zamiast myśleć o śmierci, powoli zaczniemy wracać do życia, a nawet angażować się w nie. Nie ma co ukrywać, że w tym pierwszym okresie do większości będziemy musieli się wręcz przymuszać. Dla naszego własnego dobra nie możemy sobie odpuścić. Choć to będzie niemiłosiernie ciężkie, musimy poprzez rozum zmusić się do działania. Nie ma innego sposobu. Jeżeli sami się nie zaangażujemy, to nikt, ani nic nam nie pomoże, żadne tabletki, żadni terapeuci. Każdy psychoterapeuta wymaga od swojego pacjenta zaangażowania i działania. W końcu nie jest on cudotwórcą. Jest tylko kimś w rodzaju przewodnika, który uzbrojony w naukową wiedzę prowadzi nas krok po kroku, aż uznamy, że jesteśmy już na tyle silni, iż dalej sami sobie poradzimy.



    Jeżeli czujemy w sobie dość mocy na samodzielne odmienianie swojego życia, terapeuci nie będą nam potrzebni. Każdy jest w stanie zrobić to sam, choć musi się w to mocno zaangażować. Ten pierwszy okres można porównać do siłacza, który próbuje przeciągnąć kilkutonowy tir ciągnąc go za linę. Ci, którzy oglądali w telewizji pokazy siłaczy wiedzą, że jest to możliwe. Wiedzą także, że najtrudniejszy okres to pierwsze sekundy, kiedy musi wytężyć siły, aby ruszyć samochód z miejsca. Potem już idzie w miarę łatwo, pod warunkiem jednak, że się nie zatrzyma. Z odmienianiem swojego życia jest podobnie. Najtrudniej jest ruszyć z miejsca. Potem już jakoś będzie szło. Nie martwy się więc na zapas skąd weźmiemy na to siły i czy w ogóle temu podołamy. Skupiajmy się zawsze na bieżącym, małym kroczku, który zamierzamy zrobić. Nie myślmy o tym, jak daleka droga jeszcze przed nami, ani o tym, kiedy to się w końcu skończy. Skoczy się wtedy, jak przyjdzie czas. Potrzebne są tutaj cierpliwość i spokój. Panika ani rozpacz nie tylko, że w niczym nam nie pomogą, ale wręcz będą spowalniać nasze działania. Bądźmy jak ta mała mrówka, która bierze się za odbudowę swojego mrowiska nie tracąc czasu na zbędne, bez-owocne jęki i żale.

    Duża część metod pomocnych nam w zmianie życia będzie wymagała od nas dużo siły i zaangażowania. Aby więc rozruszać tę bezwładną masę, jaką jest nasze życie, posłużymy się na początek prostszymi metodami. Przygotują one podstawy do dalszych, trudniejszych działań, oraz dadzą nam siłę do ich wykonania. W kilku kolejnych postach omówimy poszczególne metody. Nie należy za bardzo sugerować się kolejnością, w jakiej są tu przedstawione. Wszystkie one są istotne w tym pierwszym okresie i w miarę możliwości należy je stosować równolegle z pozostałymi.


Polecane e-booki:


    Zapoznaj się z innymi artykułami. Przejdź do zakładki Spis artykułów.





środa, 29 października 2014

Jak poradzić sobie z negatywnym myśleniem

Jak poradzić sobie z samoakceptacją, negatywnym nastawieniem i relacjami towarzyskimi?

     Z pewnością pomoc psychologa pomogłaby na początku, jeżeli sami nie mamy pomysłu, jak sobie z tym wszystkim poradzić. To żaden wstyd pójść do psychologa, chociaż w towarzystwie lepiej się tym nie chwalić, bo ludzie są różni i nie każdy to rozumie.

     Pierwsza rada, jaką można tu podać, to spróbować przebywać więcej czasu w towarzystwie tzw. normalnych ludzi, ludzi miłych i życzliwych innym. W takim otoczeniu najszybciej uzyskamy pewność siebie. Jeżeli nie mamy takich znajomych, można ich poszukać, może w szkole, może w pracy, może jakiś sąsiad... Nie musi ich być dużo. Czasem wystarczy poznać jedną taką osobę na rok.

     2. Unikać nieodpowiedniego dla siebie towarzystwa, ludzi którzy szkodzą naszej psychice lub pewności siebie. Będą to ci, którzy np. wyśmiewają się z nas, dokuczają, lekceważą lub przytłaczają swoją osobowością.

     3. Jeżeli posiadamy jakieś umiejętności, talent lub coś takiego, to jest to dobry punkt wyjścia do nabycia samoakceptacji i poczucia własnej wartości. Musimy sobie wytłumaczyć, że wcale nie jesteśmy gorsi od innych: Nie jestem gorszy, bo... i tutaj znajdujemy w sobie obiektywne cechy, które o tym świadczą, na przykład: bo jestem dobry, mam talent do rysowania, jestem uczciwy, mądry, cokolwiek... A to, że nie jestem taki, jak inni to nie szkodzi. Mam prawo do swojej odmienności, choć oczywiście, trzeba mieć także świadomość swoich braków i sukcesywnie je likwidować.

     Jeżeli nie znajdujemy w sobie żadnych umiejętności, stwórzmy je, zainteresujmy się czymś, zróbmy coś takiego co podniesie w naszych oczach naszą wartość. Ja na przykład lubiłem od czasu do czasu zrobić coś takiego, co niewielu ludzi zrobiło lub potrafiłoby zrobić. W ten sposób zgłębiłem teorie fizyczne (teoria względności, mechanika- lub chromodynamika kwantowa itp), nauczyłem się odczytywać hieroglify staroegipskie, nauczyłem się grać na fortepianie, zrobiłem meble do swojego pokoju na całą ścianę, poszukiwałem i znalazłem różne ciekawe minerały, jak chociażby granaty, w postaci dwunastościanów foremnych, itd...

     4. Nasz podstawowy problem to negatywne nastawienie. Od niego powinniśmy zacząć zmieniać siebie. Ono także jest głównym źródłem naszych złych relacji z innymi, dlatego że ludzie podświadomie wyczuwają nasze negatywne nastawienie i reagują w stosunku do nas w ten sam sposób. Stąd też wynika, że inni będą nam dokuczać i lekceważyć, bo wyczuwają w nas złą energię.

     5. Praca, praca i jeszcze raz praca nad sobą. Zainteresujmy się rozwojem duchowym. On najbardziej nam pomoże i w przeciągu kilku lat diametralnie zmienimy siebie i swoje życie, choć pierwsze pozytywne efekty powinniśmy zauważyć już po miesiącu, dwóch.

     6. Najskuteczniejszą techniką w naszym stanie będzie przede wszystkim technika pozytywnego myślenia. Koniecznie musimy zmienić swoje negatywne myślenie. Musimy wgrać do mózgu niejako nowy soft, pokazać mu lepsze szablony myślenia.

     To oczywiście tylko niektóre propozycje, jak poradzić sobie z negatywnym myśleniem. Jest ich wiele, zarówno w ramach tak zwanego rozwoju osobistego, jak i rozwoju duchowego. Warto więc zacząć szerzej patrzeć na siebie samego i zmian dokonać w szerszym zakresie.

Polecane e-booki:


    Zapoznaj się z innymi artykułami. Przejdź do zakładki Spis artykułów.





poniedziałek, 27 października 2014

Jak nauczyć się panować nad sobą

Jeśli mamy dużo złych cech charakteru, z których nie jesteśmy dumni, możemy popracować nad sobą, stać się lepszymi...

     Miałem swego czasu ten sam problem. Do dzisiaj zresztą boli mnie to, że moja "wredna" natura nie jest moim udziałem, tylko po prostu otrzymałem ją w genach po rodzicach, a ci po swoich rodzicach. W mojej rodzinie jest to bardzo wyraźne: poszczególni członkowie mojej rodziny mają podobne, negatywne cechy charakteru.

     Jak pokazuje mój przykład, zmiana siebie i swojego życia jest jednak możliwa, choć nie ukrywam, że trzeba poświęcić na to dużo czasu, uwagi i determinacji, ale gra warta jest świeczki.

     Pojedyncze działanie zmierzające do zmiany siebie lub swojego życia, to oczywiście za mało. Potrzebne jest kompleksowe działanie, rozłożone na wiele etapów. Najważniejsza jest jednak samoświadomość. Bez niej trudno poprawić swoje niedoskonałości. Najpierw trzeba rozpoznać problem, a później odnaleźć jego źródło. Wszystkie nasze problemy mają swoje źródło, skądś się wzięły. Czasem wystarczy cofać się wstecz i analizować, co wzięło się z czego. Mając odnalezione źródło, możemy podjąć leczenie za pomocą odpowiedniej techniki.

    Warto raz dziennie poświęcić pół godziny na zastanowienie się nad sobą i swoim życiem, zrobić także podsumowanie dnia: co zrobiliśmy, jak się zachowaliśmy, czy mogliśmy coś zrobić lepiej, jaką naukę i doświadczenie dzisiaj pozyskaliśmy itp. To pomoże nam stawać się coraz lepszym.

     Jak nauczyć się panować nad sobą? Pomocnych technik jest wiele. Oto niektóre z nich:

- Medytacja, szczególnie TM: Kilka razy dziennie po 5-20 minut. Wyciszamy umysł do zera tak, aby nie było w głowie żadnych myśli, emocji, uczuć... Jeżeli się pojawią należy je ze spokojem po prostu odsunąć i wrócić do bezmyślnej ciszy. W ten sposób wyciszamy pobudzoną emocjonalność i uczymy ją stabilności.

- Krzykoterapia. Gdzieś w samotności lub z kimś innym, wyżywamy się krzycząc z całej siły w próżnię lub w poduszkę. Możemy także krzycząc wyartykułować swoje oburzenie, problemy itp, a nawet wyżyć się fizycznie, uderzając o ścianę lub drzewo w lesie.

- Pozytywne myślenie. Zazwyczaj słowna agresja jest wynikiem złego myślenia o innych. Zmieniając swoje psychiczne szablony myślenia sprawiamy, że mózg inaczej będzie reagował.

Przykład: Jeżeli uważamy, że ludzie są źli lub niegodni zaufania, to jak tylko takie myśli pojawią się w nas, zaraz zamieniamy je na przeciwne, pozytywne, czyli: ludzie są dobrzy i godni zaufania. W ten sposób zmienia się nasze podejście do ludzi, co pomoże nam zrozumieć, że nie ma ludzi doskonałych. My także mamy jakieś wady, które denerwują innych. Zrozumienie własnej niedoskonałości pozwoli nam spojrzeć na innych bardziej życzliwym okiem.

- Praca nad sobą. Podwyższony poziom agresji, który zresztą sam posiadam (posiadałem) wynika głównie z braku równowagi między światem fizycznym, mentalnym, emocjonalnym, psychicznym i duchowym. Zaburzenie jednej z tych sfer wpływa także na pozostałe. Musimy znaleźć źródło, skąd nasze problemy wynikają i popracować nad ich rozwiązaniem.

- Klasyczne liczenie w myślach do 10, aby się uspokoić.

- W przypadku kobiet, czyli istot bardzo emocjonalnych, mogą być one pod wpływem hormonów, które czasami pracują jak szalone, ponad normalny stan, zwłaszcza w okresie przedmiesiączkowym (np. zespół napięcia przedmie- siączkowego). Stąd może wynikać brak kontroli nad sobą. Konieczne w tym wypadku staje się rozładowanie tego nadmiaru. Może to być dobry seks (jeżeli ktoś jest praktykującą katoliczką, to nie namawiam do tego) lub duży wysiłek fizyczny, taki żeby aż lał się pot z czoła. Wtedy na pewno nasza agresja obniży się.

     To tylko krótki przegląd technik i rozwiązań, aby pokazać, że jest iskierka nadziei, że nie jesteśmy skazani na swoją nie do końca dobrą naturą. Możemy się zmienić, także w tych obszarach, w których nie wydaje się nam to możliwe. Trzeba tylko zastosować odpowiednią metodę.


Polecane e-booki:



    Zapoznaj się z innymi artykułami. Przejdź do zakładki Spis artykułów.





piątek, 24 października 2014

Co to jest rozwój osobisty

Definicji samorozwoju jest wiele. Ja definiuję rozwój osobisty jako uzyskanie samoświadomości. Wbrew pozorom wielu ludzi żyje bezmyślnie, jak jakieś robaki. Prosty przykład: palenie papierosów. Każdy wie, że szkodzą i skracają życie, jednak palacze nadal palą. Posiadając samoświadomość nie zrobimy niczego co wiemy, że nam zaszkodzi. Że nałóg? Nałóg można leczyć, to nie jest problem.

     Oto mój podział samorozwoju:

     Pierwszy etap, to tak zwany rozwój osobisty. Służy on do stania się świadomym człowiekiem, który mądrze prowadzi swe ziemskie życie.

     Drugi etap, to rozwój duchowy, który służy do pogłębienia rozwoju osobistego i rozszerzenia go o sferę duchową, która daje nam dopiero pełnię życia.

     Trzeci etap, to rozwój duchowości chrześcijańskiej, czyli połączenie duchowości z wiarą chrześcijańską. Jest to bardzo waży etap, o wiele potężniejszy od duchowości świeckiej.

     Czwarty etap, to mistyka, zarezerwowana jednak tylko dla nielicznych. Jest to bezpośredni kontakt z Bogiem już tutaj na Ziemi.


Polecane e-booki:

    Zapoznaj się z innymi artykułami. Przejdź do zakładki Spis artykułów.
 

środa, 22 października 2014

Dlaczego Pan Bóg przestał mi pomagać cz 2

2. Niewłaściwa postawa duchowa

    Wcale nie musimy w danej chwili zawinić poprzez niewłaściwe zachowanie, aby Pan Bóg wstrzymał dla nas łaskę. Równie dobrze może nie spodobać się Mu nasza postawa duchowa. Nie jest to już tak proste do rozpoznania, jak w pierwszym przypadku, ale przy głębszym spojrzeniu w siebie możemy bez problemu dojść do źródła problemu. Do najczęstszych przyczyn należą:

- Roszczeniowość


    Jeżeli ktoś chce tylko brać i nic nie dawać w zamian, to nie jest to właściwa postawa. Oczekując od Boga wsparcia i łaski, sami także musimy coś od siebie dać. Najlepsze, co człowiek może w zamian dać Bogu to miłość, uwaga i dobre zachowanie.

- Niewdzięczność


    Jeżeli w relacjach międzyludzkich dobrym zwyczajem jest dziękowanie komuś za okazaną pomoc, o ile bardziej należałoby podziękować Bogu za spełnienie naszej prośby, czy okazaną łaskę. Wielu osobom nie przyjdzie nawet do głowy, że należy Panu Bogu podziękować. Postawa taka świadczy o niskim poziomie rozwoju duchowego.

- Wymuszanie swojej woli


    Niektórzy ludzie są zbyt ociemniali przez swoje żądze czy pragnienia i w swoich prośbach kierowanych do Boga zachowują się jak rozkapryszone, natrętne dzieci. Przestali reagować na rzeczywistość i cali zamknęli się w swoim żądaniu: Oni chcą i koniec. Będą tak jęczeć i nagabywać licząc na spełnienie ich woli. Typowym przykładem takiej błędnej postawy jest prośba: „Daj mi wygrać w totolotka”.

    Jeżeli nasze usilne prośby nie są zgodne z wolą Boga lub Jego planem względem nas, to wtedy Pan Bóg może się „zdenerwować”. Poprzez wstrzymanie swej łaski pokazuje, że nie podoba Mu się nasza prośba.


3. Test wiary


    Test wiary, jakiemu Pan Bóg nas poddaje występuje najrzadziej z tych trzech, jakie przedstawiliśmy. Poprzez wstrzymanie swej łaski Pan Bóg sprawdza jak w tej sytuacji zachowa się człowiek. Czy nadal będzie Go kochał i wielbił? To żadna dla nas chwała, kiedy wychwalamy Boga wtedy, kiedy nam się w życiu powodzi. Prawdziwą miłość i wiarę możemy okazać dopiero wtedy, gdy nie będziemy korzystać z łaskawości Boga, kiedy w cierpieniu i przeciwnościach losu nie zapomnimy o Bogu, a nasza miłość do Niego nie zmniejszy się.

    Jeżeli w poprzednim okresie Bóg szczególnie mocno obsypywał nas łaskami i spełniał zaraz każdą prośbę, a teraz milczy jak zaklęty, nie reagując na nasze wołania w żaden sposób, możemy być pewni, że właśnie przechodzimy przez taki test wiary. Występuje on zawsze na początku drogi duchowej (chrześcijańskiej) i naszego zbliżania się do Pana Boga.

    Pan Bóg obsypuje w nadmiarze takiego człowieka po to, aby ten „zakosztował” Boga. Gdy już rozsmakuje się w Bogu, musi człowiek zacząć doskonalić się i rozwijać duchowo, bo w tym stanie, w jakim jest nie przedstawia dużej wartości. Stąd też ten egzamin z wiary. Jeżeli człowiek przejdzie go pomyślnie, będzie mógł rozpocząć się kolejny duchowy etap.

    Aby nie pozostawiać Czytelnika w niedomówieniu, na zakończenie podajemy właściwe rozwiązanie powyższego testu wiary: Należy zaprzestać dążyć do tych łask, które były naszym udziałem, bo ten czas już nie wróci. Całą uwagę należy skupić na Panu Bogu, jako najważniejszym naszym celu. Musimy zrozumieć nasze dotychczasowe łakomstwo duchowe i zrozumieć, że były one dla nas ważniejsze niż sam Bóg. Puki tego nie zrozumiemy, nie przejdziemy do następnego etapu.

Polecane e-booki:


    Zapoznaj się z innymi artykułami. Przejdź do zakładki Spis artykułów.





poniedziałek, 20 października 2014

Dlaczego Pan Bóg przestał mi pomagać cz 1

W życiu naszym przeżywamy różne okresy, czasem nam się powodzi, to znów wszystko zaczyna się sypać... Zadajemy sobie wtedy pytanie: „Dlaczego tak musi być?”. Osoby wierzące próbują zrozumieć swoją sytuację w odniesieniu do Pana Boga: Czy Bóg się na nich gniewa? Jeżeli tak, to za co? Osoby niezbyt mocno ugruntowane w wierze mogą czuć się rozczarowane lub oszukane. Uczucia te wzmagają się jeszcze, gdy przyzwyczailiśmy się do tej pory używać łaski Bożej w sposób nieskrępowany, kiedy hojnie wspomagał nas i wspierał w każdej sytuacji życiowej. W którymś momencie nagle kończy się szczodrość Boga, a my zachodzimy w głowę, co się stało? Czy to nasza wina? Co my takiego zrobili, że Bóg wstrzymał swoją łaskę?

     Znalezienie właściwej odpowiedzi jest dosyć proste pod warunkiem, że posiadamy rozbudowaną samoświadomość i doświadczenie w drodze duchowej. Istnieją trzy główne powody zmiany łaskawości Boga względem nas. Są one następujące:
  • złe zachowanie lub trwanie w grzechu,
  • niewłaściwa postawa duchowa,
  • test wiary.

    Scharakteryzujmy sobie teraz poszczególne powody:

1. Złe zachowanie lub trwanie w grzechu


    Jak łatwo się domyślić, jest to najczęstszy powód, jakiego możemy się zazwyczaj spodziewać. Nasze złe zachowanie i trwanie w grzechu odpycha od nas Pana Boga, w związku z czym, nie angażuje się w nasze życie tak, jakby chciał. Swoją postawą pokazujemy, że nie kochamy Go i nie zależy nam na zbliżaniu się do Niego. Gdyby nam zależało, zadbalibyśmy o swoją bezgrzeszność. Warto się zawsze zastanowić nad sobą, swoim zachowaniem, czy przypadkiem nie mamy niczego na sumieniu. Dosyć często zachowujemy się niewłaściwie w sposób zupełnie nieuświadomiony. Dopiero później, po przeanalizowaniu i zastanowieniu się stwierdzamy, że jednak nie było to właściwe zachowanie.

    Dobrym zwyczajem jest przeprowadzać sobie taką analizę codziennie, na zakończenie dnia. Wystarczy dosłownie kilka minut... Zastanówmy się, czy wszystko zrobiliśmy dzisiaj jak należy, czy w naszym zachowaniu nie było żadnego błędu, żadnego uchybienia. Jeżeli było, wyciągnijmy z tego naukę na przyszłość , zastanówmy się na spokojnie, jak powinno wyglądać nasze właściwe zachowanie. Następnym razem będziemy już uważać w podobnej sytuacji i zachowamy się właściwie.

    Rozwój duchowy niejako wymusza na nas praktykę przedstawioną powyżej, dlatego też nie czekajmy na Pana Boga, aż straci cierpliwość i upomni nas poprzez zesłanie niepowodzeń, czy wstrzymanie łaski, ale badajmy się i zastanawiajmy, co jeszcze moglibyśmy zrobić, aby się poprawić lub zbliżyć do Pana Boga.

                                          Ciąg dalszy artykułu -->>

Polecane e-booki:


    Zapoznaj się z innymi artykułami. Przejdź do zakładki Spis artykułów.





środa, 15 października 2014

Egzorcyzmy przeciw demonom

MODLITWA UWOLNIENIA

Panie Jezu Chryste!

Wyznajemy że jesteśmy grzesznikami. W swoim nieskończonym miłosierdziu, Zbawicielu nasz, odpuściłeś nam grzechy, i obmyłeś nasze dusze Twoją Najdroższą Krwią!

Wyznajemy Panie, że bez Ciebie nic dobrego i zbawiennego nie możemy uczynić!

Przyzywamy na pomoc Twoją Niepokalaną Matkę Maryję, Świętego Michała Archanioła, wszystkich Aniołów i Świętych.

Przez ich wstawiennictwo uciekamy się do Ciebie, Jezu Chryste! Przyjmujemy władzę i moc, których nam udzielasz, aby zwalczać zasadzki szatana i złych duchów.

Dlatego w imię + Pana naszego Jezusa Chrystusa nakazujemy wam złe duchy, abyście się oddaliły od nas i poszły do piekła!

W imię + Jezusa Chrystusa duchy pychy i zarozumiałości i nieposłuszeństwa,
ODDALCIE SIĘ OD NAS, OD NASZYCH BRACI I SIÓSTR!

W imię + Jezusa Chrystusa, duchy nienawiści i przekleństwa,
ODDALCIE SIĘ OD NAS, OD NASZYCH BRACI I SIÓSTR!

W imię + Jezusa Chrystusa, duchy męczarni, tortur i zabójstwa,
ODDALCIE SIĘ OD NAS, OD NASZYCH BRACI I SIÓSTR!

W imię + Jezusa Chrystusa, duchy zazdrości i zawiści,
ODDALCIE SIĘ OD NAS, OD NASZYCH BRACI I SIÓSTR!

W imię + Jezusa Chrystusa, duchy pornografii, nieczystości i rozpasania seksualnego,
ODDALCIE SIĘ OD NAS, OD NASZYCH BRACI I SIÓSTR!

W imię + Jezusa Chrystusa, duchy gniewu i złości,
ODDALCIE SIĘ OD NAS, OD NASZYCH BRACI I SIÓSTR!

W imię + Jezusa Chrystusa, duchy kradzieży i rozboju,
ODDALCIE SIĘ OD NAS, OD NASZYCH BRACI I SIÓSTR!

W imię + Jezusa Chrystusa, duchy pijaństwa, narkomanii i nikotynizmu,
ODDALCIE SIĘ OD NAS, OD NASZYCH BRACI I SIÓSTR!

W imię + Jezusa Chrystusa, duchy lenistwa i próżnowania,
ODDALCIE SIĘ OD NAS, OD NASZYCH BRACI I SIÓSTR!

W imię + Jezusa Chrystusa, duchy podejrzliwości, uraz i niechęci,
ODDALCIE SIĘ OD NAS, OD NASZYCH BRACI I SIÓSTR!

W imię + Jezusa Chrystusa, duchy kłamstwa, oszustwa i obłudy,
ODDALCIE SIĘ OD NAS, OD NASZYCH BRACI I SIÓSTR!

W imię + Jezusa Chrystusa, duchy letniości, ospałości i apatii,
ODDALCIE SIĘ OD NAS, OD NASZYCH BRACI I SIÓSTR!

W imię + Jezusa Chrystusa, duchy plotkowania, obmowy i oszczerstw,
ODDALCIE SIĘ OD NAS, OD NASZYCH BRACI I SIÓSTR!

W imię + Jezusa Chrystusa, duchy podejrzeń, osądów i fałszywych opinii,
ODDALCIE SIĘ OD NAS, OD NASZYCH BRACI I SIÓSTR!

W imię + Jezusa Chrystusa, duchy chciwości, bogacenia się ziemskiego i zaborczości,
ODDALCIE SIĘ OD NAS, OD NASZYCH BRACI I SIÓSTR!

W imię + Jezusa Chrystusa, duchy niewiary i braku zaufania,
ODDALCIE SIĘ OD NAS, OD NASZYCH BRACI I SIÓSTR!

W imię + Jezusa Chrystusa, duchy niesumienności, niedbalstwa i niewierności,
ODDALCIE SIĘ OD NAS, OD NASZYCH BRACI I SIÓSTR!

W imię + Jezusa Chrystusa, duchy mafii, przemocy, gwałtu i wojny,
ODDALCIE SIĘ OD NAS, OD NASZYCH BRACI I SIÓSTR!

W imię + Jezusa Chrystusa, duchy fałszywej przyjemności i wygodnictwa,
ODDALCIE SIĘ OD NAS, OD NASZYCH BRACI I SIÓSTR!

W imię + Jezusa Chrystusa, duchy chorób i nagłych dolegliwości,
ODDALCIE SIĘ OD NAS, OD NASZYCH BRACI I SIÓSTR!

W imię + Jezusa Chrystusa, duchy smutku, zniechęcenia i depresji,
ODDALCIE SIĘ OD NAS, OD NASZYCH BRACI I SIÓSTR!

W imię + Jezusa Chrystusa, duchy zabobonów, sekciarstwa, okultyzmu i parapsychologii,
ODDALCIE SIĘ OD NAS, OD NASZYCH BRACI I SIÓSTR!

W imię + Jezusa Chrystusa, duchy magii, czarów, wróżenia i uroków,
ODDALCIE SIĘ OD NAS, OD NASZYCH BRACI I SIÓSTR!

W imię + Jezusa Chrystusa, duchy zabijania nienarodzonych i eutanazji,
ODDALCIE SIĘ OD NAS, OD NASZYCH BRACI I SIÓSTR!

W imię + Jezusa Chrystusa, duchy zapaści duchowej, rozpaczy i myśli samobójczych,
ODDALCIE SIĘ OD NAS, OD NASZYCH BRACI I SIÓSTR!

W imię + Jezusa Chrystusa, duchy fałszywej mistyki odwodzące nas od Boga i zbawienia,
ODDALCIE SIĘ OD NAS, OD NASZYCH BRACI I SIÓSTR!

Mocą Jezusa Chrystusa, + nakazujemy wam złe duchy, oddalcie się od naszych rodzin, krewnych, znajomych, przyjaciół i sąsiadów!

Oddalcie się od granic naszej Ojczyzny, która ma być królestwem Chrystusa i Maryi!

Oddalcie się od wszystkich narodów ziemi, odkupionych Krwią Jezusa!

Oddalcie się od naszych braci i sióstr, których obmyła Krew Jezusa i napełniła łaska Ducha Świętego na chrzcie świętym!

Naszą siłą i mocą jest Jezus Chrystus, nasz Pan i Zbawiciel!
Należymy do Niego i jesteśmy dziećmi Ojca niebieskiego!

Chcemy wypełniać, Ojcze Przedwieczny, Twoją najświętszą wolę!
Racz zesłać na nas śmierć, aniżeli mielibyśmy obrazić Cię grzechem ciężkim!

Matko Najświętsza, otul nas płaszczem swojej macierzyńskiej opieki!
Chcemy na zawsze należeć do Jezusa i Ciebie!

Święty Michale Archaniele, broń nas przeciwko atakom szatana!

Nasi Aniołowie Stróżowie i święci Patronowie, przybywajcie nam z pomocą!

Panie nasz i Boże! Do Ciebie chcemy należeć w życiu i przy śmierci. Amen.


(za zgodą Kurii Diec. Warszawsko-Praskiej z dnia 08.04.1998 r. nr 401/K/98 - do prywatnego odmawiania)


UWAGA:

W powyższej modlitwie często występuje znak plusa: +. Oznacza on, że w tym miejscu należy się przeżegnać.





MODLITWA O UWOLNIENIE



Panie, Ty jesteś wielki
Ty jesteś Bogiem,
Ty jesteś Ojcem

Ciebie prosimy przez wstawiennictwo i pomoc archaniołów Michała, Rafała i Gabriela, aby nasi bracia i siostry zostali uwolnieni od złego ducha, który uczynił ich niewolnikami. Wszyscy święci, przyjdźcie nam z pomocą.

Od niepokoju, smutku, obsesji,
Ciebie prosimy, uwolnij nas, Panie.

Od nienawiści, nierządu, zawiści,
Ciebie prosimy, uwolnij nas, Panie.

Od myśli o zazdrości, gniewie, śmierci,Ciebie prosimy, uwolnij nas, Panie.

Od wszelkiej myśli o samobójstwie i poronieniu dziecka,Ciebie prosimy, uwolnij nas, Panie.

Od popadania w rozwiązłość cielesnąCiebie prosimy, uwolnij nas, Panie.

Od rozbicia rodziny, od wszelkiej złej przyjaźni,Ciebie prosimy, uwolnij nas, Panie.

Od wszelkiej formy czarów, uroków, guseł i od wszelkiego zła ukrytego,Ciebie prosimy, uwolnij nas, Panie.

Panie, który powiedziałeś pokój zostawiam wam, pokój mój wam daję
przez wstawiennictwo Dziewicy Maryi, uwolnij nas od wszelkiego przekleństwa i spraw, abyśmy cieszyli się Twoim pokojem.
Przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego. Amen.





Informacja zwrotna od Czytelnika:

    Pana rady okazały się nadzwyczaj skuteczne. Przekazane przez Pana modlitwy pomogły. Odmawiałem je raz dziennie przez pięć dni. W tym czasie nie obserwowałem w sobie żadnych zmian, także przez dwa kolejne dni raczej nic się nie zmieniło. Dopiero po tych dwóch dniach problem ustąpił, z czego bardzo się cieszę. Jeżeli to był rzeczywiście demon, to mam nadzieję, że więcej nie będę musiał przez to przechodzić. Pozdrawiam i dziękuję.


Polecane e-booki:


    Zapoznaj się z innymi artykułami. Przejdź do zakładki Spis artykułów.





Polecane e-booki:

e-booki   e-booki   e-booki   e-booki